Yousuf Karsh - fotograf największych osobistości świata
Emocje uchwycone w kadrze – Yousuf Karsh
„Spójrz i pomyśl zanim otworzysz migawkę. Serce i umysł są prawdziwymi soczewkami aparatu.” – Tak Yousuf Karsh mówił o portretowaniu ludzi.
Własne formuły wywoływania negatywów – Tajemnica mistrza
Jego aparatem wyboru był format dużego negatywu: 8 na 10 cali z wymiennym tylkiem 4 na 5 cali. Wywoływanie negatywów było oparte na własnych formułach, ponieważ tak się nauczył już w młodych latach od George’a Nakasha i Johna Garo – nie używał gotowych zestawów Kodaka.
Do wydruków miał dwa rodzaje wywoływaczy, „twardy” i „miękki”, a czasem oba używane były na tym samym zdjęciu – jeden do kąpieli odbitki, a drugi do stosowania w konkretnych obszarach za pomocą kawałka bawełny.
Światło w roli głównej
Preferował światło żarówkowe, ponieważ pozwalało mu obserwować efekty na twarzach jego modeli i było mniej inwazyjne niż błysk lampy błyskowej.
Zawsze ustawiał światła i aparat w ten sam sposób, więc wiedział instynktownie, gdzie wszystko było. Tak jak malarz, który układa farby na paletce w tej samej kolejności, aby całkowicie się skupić na płótnie. Yousuf dostosowywał ustawienia w miarę trwania sesji – czasem drobne, czasem znaczące, ale nigdy takie same.
Wielki mistrz- mały zespół
Pracował z jednym asystentem, aby nie zakłócać koncentracji modela – bez orszaku składającego się z fryzjera, wizażysty i stylisty. On rządził niezależnie od tego, kto był przed obiektywem – to on wybierał lokalizacje i ustawienia.
Gdy oświetlenie i kompozycja były zadowalające, zostawiał aparat z wyciągniętym spustem migawki w dłoni i angażował modela, gotowy, by nacisnąć spust, uchwycić chwilę prawdy i podzielić się nią z nami.
Sztuka balansu
Ustawiał około 5 świateł w studio. Zawsze główne i wypełniające, boczne na twarz i górne na głowę. Na większości zdjęć doświetlał tło, aby odciąć sylwetkę a jeśli w kadrze były ręce, doświetlał je dodatkową lampą. Jego portrety są przykładem mistrzowskiego połączenia doskonałej techniki i sztuki. Za to był lubiany wśród najbardziej wpływowych ludzi świata.
Zen fotografa portretowego
„W fotografii nauka i sztuka są jednością, nie zaś swoim przeciwieństwem.„ – to jego słowa i w pełni się z nimi zgadzam. Nie da się skoncentrować tylko na sztuce, czy tylko na technice w fotografii. Miałam etapy fascynacji techniką i etapy fascynacji sztuką, kiedy celowo odrzucałam sprawy techniczne jako nieistotne. Teraz jestem w momencie złotego środka albo zbliżam się do niego.
Fotograf – rzemieślnik czy artysta?
Ciągle dążę do doskonałości technicznej ale też skupiam się na tym, by nie być tylko rzemieślnikiem klepiącym jakieś podobne do siebie zdjęcia. Bardzo do mnie przemawia filozofia Karsha, szukał w ludziach ich charakterystycznych niezwykłych stron i pokazywał je. Też tak chcę.
Na którychś warsztatach oświetlenia na pewno spróbujemy oświetlenia według Karsha. Zapraszam do uczestnictwa! Link na warsztaty
Wpis przygotowany na podstawie materiałów ze strony internetowej https://karsh.org/