Sesja kobieca w lesie nad jeziorem
Zimą też jest możliwa
Listopad. Bagno Jacka. Pierwszy śnieg. I dwie odważne dziewczyny gotowe na przygodę życia
Czyli sesja kobieca w lesie zimą
Uwielbiam niespodzianki! Zwłaszcza te od natury.
Planowałyśmy tę sesję od dawna. Miało być w miarę ciepło. Wyszło inaczej. Los zafundował nam prawdziwy test charakteru! Sesja kobieca w lesie miała być zwykłą ładną sesją na tle natury. Dostałyśmy więcej, niż oczekiwałyśmy.
Martwiłam się, że się przeziębią.
Wiecie, co jest najlepsze w sesjach w naturze?
Nigdy nie wiesz, co dostaniesz. My dostałyśmy oszronione trawy. Mgłę nad wodą. I ten magiczny pierwszy śnieg
Termosy z gorącą herbatą i koce okazały się na wagę złota. Trudno mi czasami uwierzyć, jak dzielnie znosiły mróz pozujące prawie bez niczego dziewczyny.
Sesja kobieca w naturze dostarcza endorfin
Śmiechu było co niemiara. Zwłaszcza gdy próbowałyśmy się przebić przez zaśnieżone krzaki i trawy.
Jednocześnie doceniałyśmy ten piękny prezent od natury. Bo las wyglądał zjawiskowo w pierwszym śniegu.
A dziewczyny? Istne wojowniczki! Mimo minusowej temperatury, dawały z siebie wszystko. To właśnie różni profesjonalną sesję od zwykłych zdjęć komórką „przy okazji” – zaangażowanie i determinacja obu stron procesu: fotografa i modelki/modela.
Jak uzyskać dobre portrety podczas sesji kobiecej w lesie o każdej porze roku?
Zdradzę Wam mały sekret dobrej sesji w plenerze:
– Bądźcie gotowi na wszystko. Przyroda zaskakuje za każdym razem, gdy wychodzicie na zdjęcia na zewnątrz. Termos i koc na sesjach zimowych to podstawa.
– Stwórzcie razem z fotografem co najmniej ogólny zarys sesji, żeby nie tracić czasu na rozmyślania na miejscu, zwłaszcza w trudnych warunkach pogodowych.
– Miejcie otwartość na zmiany i eksperymenty. Sesje w plenerze właśnie dlatego są ciekawe i odkrywcze, bo uczestnikiem sesji staje się nieprzewidywalna przyroda.
– Dobry humor podczas sesji to must have!
Siła kobiety i jej delikatność w jednym kadrze
Efekt sesji kobiecej w lesie zimą? Magiczne kadry! Kobiece sylwetki wtopione w zimowy krajobraz. Delikatność spleciona z siłą natury. Każde zdjęcie opowiada własną historię.
Czy zimą w Polsce warto robić zdjęcia plenerowe?
Uważam, że tak.
Ta sesja pokazała mi, że najlepsze zdjęcia powstają wtedy, gdy odpuszczamy kontrolę. Gdy pozwalamy naturze być naszym współtwórcą.
Marzysz o wyjątkowej sesji kobiecej w plenerze?
Takiej, która będzie czymś więcej niż zwykłymi zdjęciami?
Pogadajmy o tym! Wspólnie wymyślimy coś spektakularnego. Może niekoniecznie w śniegu (chociaż kto wie?), ale na pewno z przygodą w tle!
A wiesz, co jest najlepsze?
Gdy po wszystkim patrzysz na zdjęcia i myślisz: „Było warto!”.
Bo zawsze jest warto.
Najlepsze sesje plenerowe to te nieprzewidywalne. Bądź gotowa na przygodę!